Infolinia

Ten serwis korzysta z plików cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie i zgodnie z Polityką Prywatności. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji

Nowe oblicze bonów na innowacje

Jak zapewnia dziś resort na nowe bony na innowacje będzie dużo więcej pieniędzy i więcej możliwości. Ministerstwo rozwoju planuje bowiem zmienić zasady " wydawania bonów" - popularnej wśród małych i średnich firm dotacji na nawiązanie współpracy z nauką. Sam bon na innowacje nie jest nowością. Przez ostatnie lata oferowała je Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) wspierając ponad 2,4 tys. drobnych przedsiębiorców. Novum to więcej pieniędzy i większy wkład własny. Jak zapowiada resort rozwoju, w nowym rozdaniu unijnych pieniędzy, bony będą „inne”. Po pierwsze zniknie podział na tzw. „mały bon” (15 tys.) i „duży bon” (50 tys.) Teraz zamiast dwóch – będzie jeden. Jego wartość to minimum 50 tys. zł. Zmieni się też wysokość wkładu własnego. Teraz wszyscy przedsiębiorcy, niezależnie od ich wielkości, otrzymają 80 proc. wartości inwestycji. Pozostałe 20 proc. będą musieli wyłożyć z własnych środków. Instrument planowany jest do realizacji w trybie konkursowym. Przedsiębiorstwo będzie mogło złożyć tylko jeden wniosek w ramach danego naboru - zapowiada Piotr Popa, rzecznik MIR.

 

Kolejna zmiana to katalog inwestycji, jakie będzie można sfinansować z bonu. Do tej pory w „małym bonie” można było korzystać głównie z usług dotyczących rozwoju posiadanego produktu lub technologii, ale już np. nie z opracowania nowego lub znacząco udoskonalonego. Teraz mikro, mali i średni przedsiębiorcy będą mogli zlecić naukowcom opracowanie nowego lub „znacznie ulepszonego” wyrobu, technologii lub nowego projektu wzorniczego. Bon sfinansuje też opracowanie nowego modelu biznesowego. Warunkiem jest jednak by projekty opłacone z dotacji wpisywały się w Krajową Inteligentną Specjalizację.

Co istotne, nowy bon na innowacje dostaną też te firmy, które dopiero zamierzają rozpocząć działalność produkcyjną. Jednak nie ze wszystkimi naukowcami będą mogli współpracować przedsiębiorcy. Z bonu będzie można opłacić tylko te prace, które są wykonywane przez jednostkę naukową, która ma kategorię A+, A, albo B. Krótko mówiąc  „best of the best”.

 

Wszystko wskazuje na to, że najbliższe konkursy z „bonami na innowacje” rozpoczną się w połowie pierwszego kwartału przyszłego roku. W sumie resort rozwoju na ten typ dotacji zarezerwował 228 mln zł i planuje, że skorzysta z nich ok. 1 tys. przedsiębiorców.